Francja - arogancja
Opublikował/a redakcjawp w dniu 2008-07-09
“Polska zmarnowała szansę, żeby siedzieć cicho” - strofował niegdyś nasz kraj były prezydent Francji Jacques Chirac. W ślady Chiraca ruszył też jego następca, Nicolas Sarkozy. Nowy przywódca Francji nie czuje respektu nawet wobec wychwalanego w całej Europie polskiego premiera. Zgodnie z relacją eurodeputowanego Ryszarda Czarneckiego - w czasie ostatniego szczytu przywódców UE Sarkozy w obecności szefa Komisji Europejskiej i 25 premierów krajów członkowskich UE “zrugał polskiego premiera jak burą sukę”.
Niewiele lepsze wrażenie robią - spowodowane niezadowoleniem Sarkozy’ego z opóźnienia ratyfikacji traktatu deformującego UE przez Polskę - jego “uprzejmości” wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Dla francuskiego przywódcy zapewnienia ze strony prezydenta Kaczyńskiego, że “Polska nie będzie przeszkodą w procesie ratyfikacji traktatu z Lizbony” to zdecydowanie za mało.
- Prezydent Kaczyński jest człowiekiem uczciwym i mężem stanu: podpisał traktat i musi go ratyfikować - to jest kwestia moralności - pouczał naszego przywódcę francuski prezydent, akcentując, że “Polska musi honorować swój podpis”.
Europejczycy będą mieli czas, aby przywyknąć do panoszącej się w Paryżu arogancji. Przy okazji objęcia przez Francję półrocznego przewodnictwa w UE Nicolas Sarkozy poinformował, że chce, aby tym razem prezydencja Unii Europejskiej trwała… osiemnaście miesięcy zamiast pół roku! Formalnie ma to być przewodnictwo Francji sprawowane wspólnie z Czechami i Szwecją, które kolejno miały stać na czele Unii.
Szczegóły swojej propozycji francuski prezydent ma przedstawić premierom Czech i Szwecji dopiero 12 lipca, jednak już w chwili ogłaszania swego planu nie miał żadnych wątpliwości, że partnerzy nie zgłoszą sprzeciwu! Przy okazji Sarkozy dodał, że z pewnością uda mu się przekonać Czechy, by ratyfikowały traktat lizboński.
Zachowanie polityczno-medialnych elit naszego kontynentu nie pozostawia złudzeń. Nadchodzą czasy “europejskiej jednomyślności”!
Piotr Tomczyk
(ND)



2008-07-09 @ 09:57:35
Ta “bura suka” wcześniej czy póżniej zapisze się w współczesnej historii jako człowiek demontazu Polski i polskości,będący na pasku
frau kanclerz i nie tylko.Krrrew w żyłach po jego przodkach powoduje powoduje,że za jeden usmiech frau kanclerz jest gotów oddac Pomerenland,podpisac każdy trrraktat,majacy za nic opinie większosci
Narodu.Kłamstwa,oszustwa są chlebem codziennym,a walka z opozycją
to jedyny cel prezesa rady ministrów.
2008-07-09 @ 11:33:26
Tak, tak. Do czego to doszło - węgierski Żyd, bez honoru i zasad etycznych w życiu prywatnym, obnoszący się ze swoją, i swojego wieszaka na szmaty, niejaką Bruni, rozwiązłością - pouczającym mężem stanu.
” - Prezydent Kaczyński jest człowiekiem uczciwym i mężem stanu: podpisał traktat i musi go ratyfikować - to jest kwestia moralności - pouczał naszego przywódcę francuski prezydent, akcentując, że “Polska musi honorować swój podpis”.”
Patrzcie sobie ludziska i podziwiajcie tą butę i chamstwo tego, francusko-węgierskiego Żyda. A nie zapomnijcie przypomnieć mu o tym jak to w roku 1939 niejaka Francja honorowała swój podpis. Jak później bohatersko spier-lała przed Wermachtem, zachlewając się przy każdej mijanej winiarni. To jest te europejski wzorzec zasad postępowania, wzorzec honorowania danego słowa! Żenada! Że takiemu nikt jeszcze pyska nie obił?
2008-07-09 @ 15:45:08
wszystko to nic innego jak kuglarskie sztuczki wyrafinowanych kaftanow….zyd zydowi nigdy oka nie wykole!..Jezeli jest juz az tak zle jak podaje artykul, to dlaczego globalizacja kwitnie prosperita - bucha cala para (patrz na swietnie skoordywane podwyzki, na zywnosc/paliwo na calym swiecie)? I dlaczego spotykaja sie oficjalnie i potajemnie, nie rozdajac sobie garsci po buziach?….przeto moi drodzy forumowicze, nie martwicie sie o zdrowko Sarkozego/Kaczynskiego, bo wszystko jest jeszcze raz: sehr gut! - nie ma pomylki w tym scenariuszu…
2008-07-09 @ 18:53:10
w poprzednim wpisie uciekly mi litery i mialo byc : “swietnie skoordynowane”
ponizej podaje cos z zycia i dla zyjacych w j. angielskim. Nie tlumacze na polski, poniewaz zmieniloby sens…
as I Mature
I’ve learned that you cannot make someone love
you. All you can do is stalk them and hope they panic
and give in.
I‘ve learned that no matter how much I care,
some people are just assholes.
I’ve learned that takes years, to build up trust, and
it only takes suspicion, not proof to destroy it.
I’ve learned that you can get by
on charm for about fifteen minutes. After that
you’d better have a big willy or huge boobs.
I’ve learned that you shouldn’t compare yourself
to others – they are more screw up than you think.
I’ve learned that you can keep vomiting long after
you think you’re finished.
I’ve learned that we are responsible for what we do,
unless we are celebrities.
I’ve learned that regardless of how hot and steamy a
relationship is at first, the passion fades, and there had
better be a lot of money to takes its place!
I’ve learned that 99% of the time when something isn’t
working in your house, one of your kids did it.
I’ve learned that the people you care the most about in life
are taken from you too soon and all the less important ones
just never go away.
Pass this along to 5 friends….trust me, they’ll appreciate it.
Who knows, maybe SOMETHING good will happen.
If not….tough shit
2008-07-10 @ 05:52:16
Jakkolwiek czesto sie spieram z Opinio w pewnych sprawach, tu przyznaje, ze wyjal mi slowa spod klawiatury. Sztuczne “starcie” miedzy prezydentami, to kolejna odslona sztuczki pod tytulem panem et circensis. Chcialem wlasnie napisac: zyd zydowi zyda nie wyzyda, ale Opinio mnie uprzedzil…
Nie dajmy sie zbajerowac i chodzmy do jakiegos lepszego teatru.
2008-07-10 @ 15:01:19
Jak tu rozpieprzyć ten Ubekoland nad Wisłą? Szkoda, że tak mało jest na to gotowych…
2008-07-11 @ 12:04:45
a rodzimi euroentuzjaści z pokorą przyjmują kolejne połajanki. Świadczy to o totalnym braku honoru i poczucia własnej godności, ale do tego już chyba przywykliśmy.
http://pawellesiak.blog.onet.pl