Z pamiętnika Donalda “Cudotwórcy”
Opublikował/a redakcjawp w dniu 2008-06-27
Fajne było to spotkanie w Brukseli. Z chłopakami z całej Europy gadaliśmy o referendum w Irlandii i piłce nożnej. Większość wolała o piłce. W sprawie traktatu wszystko i tak już było jasne. Angela w czasie obrad wyszła do sali z telewizorem. Wróciła w przerwie meczu Niemców z Portugalią i stwierdziła, że traktat ma być przyjęty. Ktoś z nas musiał jeszcze zaapelować do Irlandczyków. Padło na mnie. Zaproponowałem, żebyśmy policzyli głosy. Wyszło mi, że jeśli nasi nie skrewią, to głosowanie w Irlandii powinno być wygrane.
Sobota, 21.06.2008 r.
To była impreza! Na imieninach u Lecha z Gdańska zebrała się prawdziwa śmietanka towarzyska. Dziennikarze, politycy, autorytety, mędrcy europejscy… Prawdziwie swojska atmosfera! Nie było drobiu. Były za to prosiaki. Dałem solenizantowi spinki z lwem. Lechu z Gdańska zawsze przypominał mi lwa. Króla zwierząt, a nie tego słynnego filmowca. A Rywin nawet nie przyjechał. Może w ogóle nie był zaproszony?
Niedziela, 22.06.2008 r.
W telewizji TVN wyłożyłem kawę na ławę! Po komentarzach, że kandydatem PO na prezydenta może być Bronek albo Radek, albo Janusz z Lublina… nie było już na co czekać. Ludzie chcą, żebym został prezydentem. No to co ja mam zrobić? Mamy przecież demokrację. Zgadzam się! Bronek obiecał mi wsparcie. Podobno zawsze uważał, że jestem popularny i w Polsce, i za granicą, więc muszę kandydować. Mówił, że europejscy przywódcy nie mieli wyboru i musieli poprosić mnie, żebym zaapelował do Irlandczyków. Według Bronka, jestem u nich tak popularny, bo w całym świecie rozsławiłem Irlandię, tak jak on Jamajkę.
Poniedziałek, 23.06.2008 r.
Sprawa prezydentury wygląda coraz lepiej. Na moją stronę przeszła już nawet Nelly! Do niedawna wychwalała aktualnego prezydenta i nagle przestała. Powiedziała za to, że Wojciech Jaruzelski i Aleksander Kwaśniewski to wielcy ludzie. Mnie też wymieniła na tej liście… Aluzję chyba wszyscy zrozumieli. Jaruzelski był pierwszym prezydentem pookrągłostołowej Polski. Kwaśniewski był trzeci w kolejności. No to kto może być piątym? No kto? O Bronku ani Radku Nelly nie wspominała…
Wtorek, 24.06.2008 r.
Zdenerwowałem się. Dziennik “Il Giornale” napisał, że piłkarskie mistrzostwa Europy w 2012 roku odbędą się nie w Polsce i na Ukrainie, ale we Włoszech i Francji! Włosi twierdzą, że ciągle nie mamy stadionów, jesteśmy ogólnie nieprzygotowani do mistrzostw, a szef UEFA Michel Platini niedługo będzie musiał ogłosić zmianę organizatorów Euro 2012. Dziennikarze zupełnie nie wiedzą, co się u nas dzieje! Stadiony będą na czas. Mirek miał przecież na ten temat wywiad. Już prawie wybudował boiska w Izdebkach i Konstantynowie! Poza tym w czasie kampanii wyborczej mówiliśmy jasno: “Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012″. Zaczęliśmy może wolno, ale przez to tym łatwiej przyspieszymy!
Środa, 25.06.2008 r.
Chłopaki od “pijaru” przynieśli mi program na wybory prezydenckie i nowe orędzie do odczytania w telewizji. “Już wkrótce Polacy zaczną wracać z emigracji, bo praca tu będzie się opłacać. Będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki. Dobrze zarabiający nauczyciele będą uczyć nasze dzieci, a dobrze zarabiający policjanci będą dbać o nasze bezpieczeństwo. Przy bezpiecznych drogach wyrosną nowoczesne stadiony i pływalnie. Czy to możliwe? Nie pytajmy czy to możliwe… Po prostu zróbmy to. I nie za 30 lat. Możemy zrobić to teraz…”. To jest dobry program! Tylko… czy ja już gdzieś tego nie czytałem?
Piotr Tomczyk




2008-06-27 @ 10:33:05
Świetny felieton St. Michalkiewicza
2008-07-04 @ 04:02:47
No to “Walec” trafiłeś jak kulą w płot.A jeżeli ja bym stwierdził że uwielbiam Piotra Tomczaka to popełnię niestosowność?